forum.zeglarzom.pl Strona Główna
FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum

Poprzedni temat «» Następny temat
Posiadanie vs czarter
Autor Wiadomość
balti 


Dołączyła: 30 Sty 2014
Posty: 2486
Piwa: 119/44
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-16, 21:37   Posiadanie vs czarter

Proszę upewnijcie mnie w przekonaniu że posiadanie jachtu ma sens .
Wiem że jest tu parę osób które spędzają na łódce naprawdę dużo czasu , ale ...
Tak obiektywnie patrząc jak ktoś stosunkowo mało pływa ...
W zeszłym sezonie w sumie /optymistycznie/ jakieś 3 tygodnie ...
Teraz już połowa maja i nie zanosi się na wodowanie przed BC ...
Chyba sprzedam łódkę ...
Za kasę którą rocznie wydaję na jej utrzymanie wyczarteruję od czasu do czasu jakiegoś "wypasiucha" z bajerami , a resztę będę mieć w ..... tyle.

I tylko koni , tylko koni żal :-(
_________________
Ludzie nie dlatego przestają się bawić bo się starzeją , lecz starzeją się bo przestają się bawić
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
MirekMors 


Wiek: 59
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 1940
Piwa: 56/23
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-16, 21:51   

Jeśli to spowoduje, że częściej będziemy się widzieli na szlaku to sprzedawaj.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
marekj 


Wiek: 46
Dołączył: 02 Lut 2014
Posty: 944
Piwa: 46/35
Skąd: Zabrze
Wysłany: 2018-05-16, 23:40   

W moim wypadku kasa wydana na utrzymanie zwraca się po ok. 20-25 dniu pływania. Z jachtu korzystamy my, moi rodzice i syn też coś planuje. Te 20 dni to bez problemu się "wypływuje" a z reguły więcej.
Wartość dodana to fakt, że jacht czeka na mnie, a nie ja muszę planować pływanie, szukać czarteru itp.
Jadę kiedy mi pasuje i na ile mi pasuje, a na jachcie mam wyposażenie i wygody jakich nie bedę miał na żadnej czarterówce tej wielkości.
Faktem jest, że jeśli miałbym korzystać tylko ja to chyba by to straciło sens.
_________________
Pozdawiam
Marek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
yavor 


Wiek: 35
Dołączył: 01 Lut 2014
Posty: 980
Piwa: 29/27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 06:40   

Balti, swoja to swoja... wiesz czym pływasz. Poza tym zawsze mnie obrzydzają te materace w czarterówkach...

Nie zawsze posiadanie swojej łódki musi mieć uzasadnienie finansowe.

A jak sprzedasz to coś czuję, że czasu na czarter mieć nie będziesz...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bodo 
Administrator


Wiek: 60
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 4341
Piwa: 108/231
Skąd: Piastów
Wysłany: 2018-05-17, 07:16   

Zrób tak, jak czujesz, że powinnaś zrobić .... kieruj się sercem, jak Cię stać na to finansowo, lub stanem finansów, jeżeli wymaga tego, tymczasowa potrzeba ...
Ja w tym roku, nie przewiduję możliwości tak częstego pływania, jak w latach ubiegłych .... a, łódkę sprzedam dopiero wtedy, gdy nie będę miał innego wyjścia ....
_________________
Wiem, że niewiem .... tylko nie wiem, ile niewiem ....
Bogdan
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Artur 66 
Moderator


Wiek: 52
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 1984
Piwa: 73/129
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 08:28   Re: Posiadanie vs czarter

balti napisał/a:

Za kasę którą rocznie wydaję na jej utrzymanie wyczarteruję od czasu do czasu jakiegoś "wypasiucha" z bajerami...


Z tymi bajerami, to bym tak nie szalał ;-)
Policzę swoje koszty:
Sezon (1250) + zimowanie (900) = 2150;
Zakup chemii (wc, środki do pielęgnacji) =500;
Jakieś wymiany linek i innych drobiazgów (z awansem) = 500;
Koszty dojazdów i noclegów, związanych z wodowaniem =500;
Wychodzi - 3650;
Za taką kaskę mógłbym wyczarterować AN24 na 2 tygodnie w szczycie sezonu lub długie weekendy, albo 3 tygodnie w pozostałych terminach.
balti napisał/a:
W zeszłym sezonie w sumie /optymistycznie/ jakieś 3 tygodnie ...

Jeżeli patrzysz tylko na ekonomię to... :->
balti napisał/a:
Chyba sprzedam łódkę ...


;-) :-P
_________________
„Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
urbos 

Dołączył: 12 Lut 2014
Posty: 632
Piwa: 38/20
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2018-05-17, 08:58   

Posiadanie jachtu nie jest finansowo opłacalne, chyba że (jak np. MirekMors) siedzisz na nim 2-3 miesiące.
Ja też dużo pływam (w tym roku pewnie około 7 tygodni) a i tak rozważam sprzedaż jachtu.
Natomiast sentyment i niezależność jaki daje własny jacht.. nie da się tego wycenić.
Bodo mądrze napisał - jak potrzebujesz zastrzyku gotówki to sprzedaj. A jak nie to... żegluj! :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Artur 66 
Moderator


Wiek: 52
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 1984
Piwa: 73/129
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 09:10   

urbos napisał/a:
Posiadanie jachtu nie jest finansowo opłacalne, chyba że (jak np. MirekMors) siedzisz na nim 2-3 miesiące.

I tu bym polemizował ;-) też wychodzi nam około 100 dni w sezonie na Mazurach i koszty około żeglarskie :-P 8-) już nie dają takiego odczucia opłacalności :mrgreen:
_________________
„Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
żyszkoś 

Dołączył: 22 Lut 2014
Posty: 622
Piwa: 50/36
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2018-05-17, 09:49   Re: Posiadanie vs czarter

balti napisał/a:
Proszę upewnijcie mnie w przekonaniu że posiadanie jachtu ma sens .
Wiem że jest tu parę osób które spędzają na łódce naprawdę dużo czasu , ale ...
Tak obiektywnie patrząc jak ktoś stosunkowo mało pływa ...
W zeszłym sezonie w sumie /optymistycznie/ jakieś 3 tygodnie ...
Teraz już połowa maja i nie zanosi się na wodowanie przed BC ...
Chyba sprzedam łódkę ...
Za kasę którą rocznie wydaję na jej utrzymanie wyczarteruję od czasu do czasu jakiegoś "wypasiucha" z bajerami , a resztę będę mieć w ..... tyle.
I tylko koni , tylko koni żal :-(


Podpisuję się obiema ręcamy i nogamy.

Spójrzmy wstecz:
2017 - w ogóle się nie wodowałem
2016 - 2,5 tygodnia + najdroższe wodowanie w życiu (600zł)
2015 - niecałe 4 tygodnie
2014 - 6 dni
2013 - maks. 3 tygodnie
2012 - j.w.
2011 - j.w. i to tylko dlatego, że napyskowałem szefowej i wyleciałem z roboty
2010 - maks 3 tygodnie
2009 i wcześniej - nie liczę, bo to było pływanie zawodowe.

Jachty są od tego, żeby pływały. Port to zło. Dawno już stwierdziłem, że - w przypadku Morsa - roczny koszt utrzymania jachtu to 2-tygodniowy czarter jachtu tej samej wielkości. Wsiadam, zsiadam i mam wszystko w tyłku. Wady - czarterem nie zrobię tego, co zrobiłem Żyszkosiem.

Weekendowe wyjazdy mnie nie bawią - wolę motocykl. Stoi pod ręką.

Jacht jest OK dla kogoś, kto ma czas - Mirek się nie liczy, bo jest poza konkurencją. Gdyby Wisła dopływała do Bukowiny, bo by tam dopływał gdzieś w październiku i wypływał w marcu. 7 tygodni - jak urbos - to juz jest duzo, wtedy jacht na pewno by został. Mozna się zwodować koniec czerwca i wyciągnąć koniec sierpnia.
_________________
Adam Żyszkowski
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bodo 
Administrator


Wiek: 60
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 4341
Piwa: 108/231
Skąd: Piastów
Wysłany: 2018-05-17, 09:50   

Jak nie jacht? to co? ..... alternatywnie, koszty wymienione przez Artura, można przeznaczyć na urlopowy wyjazd jednorazowy, dwutygodniowy ... można przeznaczyć na czarter dwutygodniowy .... wycieczkę egzotyczną ..... (liczę za dwie osoby) ....
Posiadanie, czekającej w porcie łódki, stwarza możliwość, korzystania z niej w każdej wolnej chwili... w naszym przypadku w weekendy ... stwarza możliwość organizacji wspólnych wypraw z kolegami na trenie WJM lub gdzieś dalej, choćby i Bałtyk ....
W moim przypadku, gdzie przerwy w pracy są zależne od wpływu zamówień, których terminu nie można przewidzieć, taka niezależność jest bardzo wygodna ..... nie ma roboty? pływamy! .... nie pływamy? oznacza, że pracujemy .... :mrgreen:
_________________
Wiem, że niewiem .... tylko nie wiem, ile niewiem ....
Bogdan
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
urbos 

Dołączył: 12 Lut 2014
Posty: 632
Piwa: 38/20
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2018-05-17, 10:14   

Kwestia 'wypasu'.
Ja za rok trzymania jachtu płacę... 360zł (chyba, +-30zł).
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
yavor 


Wiek: 35
Dołączył: 01 Lut 2014
Posty: 980
Piwa: 29/27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 10:55   

Koszty kosztami, ale jak przychodzi piątek i zapowiada się ładna pogoda na weekend... 2h za kółkiem i ten bezcenny klimat :lol:

Można też na łódkach zarabiać (tak jak ja na ph24) to pozwoliło mi nabyć większy jacht. Łódka to w pewnym sensie lokata kapitału. Jak dbamy to przy sprzedaży nie stracimy (w wręcz można zarobić). Dlatego np. jeżdżę dużo tańszym autem niż wartość łódki.

Życie jest krótkie i trzeba korzystać z każdej wolnej chwili, dlatego pomimo wysokich kosztów posiadamy te swoje wymarzone jachty, które dopieszczamy non stop...
 Autor postu otrzymał 1 piw(a)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Więcej szczegółów
Wystawiono 1 piw(a):
urbos
Artur 66 
Moderator


Wiek: 52
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 1984
Piwa: 73/129
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 14:48   

Bodo napisał/a:
Posiadanie, czekającej w porcie łódki, stwarza możliwość, korzystania z niej w każdej wolnej chwili... w naszym przypadku w weekendy ...


I tu następuje znaczący wzrost kosztów ;-)
Dojazdy, w moim przypadku (w obie strony) 400 km x 15 = 6000 km x 8 l x 5 zł = 2400 zł
Prz takiej ilości dni (około100) niebagatelne są koszty portów, toalet i pryszniców. Licząc jakoś tak naprawdę delikatnie 20 zł co drugi dzień 1000 zł
I już mamy 3400 zł
A jak policzyć jakiś akumulatorek, solarek, żagielek i takie tam, to... ok. tego nie liczymy :lol:
Oczywiście dochodzi jakaś woda rozmowna ;-) i takie tam różne inne 8-) ale tych kosztów nie podam, bo jak policzyłem to się wystraszyłem :shock:

yavor napisał/a:
Życie jest krótkie i trzeba korzystać z każdej wolnej chwili...


A czy koniecznie za każdym razem na Mazurach :roll:
_________________
„Nie starzeje się ten, kto nie ma na to czasu."
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Agnieszka14 


Dołączyła: 20 Kwi 2017
Posty: 291
Piwa: 8/37
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 15:46   

No pewnie nie zawsze na Mazurach, ale jest jeszcze jeden czynnik - dla mnie bardzo ważny.
Na czarterze zawsze jesteś w drodze, zakładasz ze gdzieś doplyniesz, ustawiasz sobie trasę itp.
Na swoim nie żal jest i trzy noce przestać w jednym miejscu. Bo jest fajnie. A gdzieśtam dopłynę kiedy indziej. Nic mnie nie goni. Nic nie muszę.
_________________
Uczę się...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Staszek1960 

Wiek: 58
Dołączył: 14 Maj 2018
Posty: 10
Piwa: 1/1
Skąd: Psary
Wysłany: 2018-05-17, 15:59   

Moja Szelma stoi 5 km od miejsca zamieszkania . Pływam kiedy chcę a koszt to 900 złociszy rocznie za miejsce i "przynależność" . Akwen to PIV ( Pogoria IV)
_________________
Żeglarski neofita
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
urbos 

Dołączył: 12 Lut 2014
Posty: 632
Piwa: 38/20
Skąd: Częstochowa/Kraków
Wysłany: 2018-05-17, 16:30   

Agnieszko - to jest właśnie urok bycia armatorem. I to jest bezcenne.
Nie musieć.
Móc.
I po to się ma wakacje. A wakacje, na których muszę w środę być tu, a w niedziele tam to ja sobie mogę zwinąć w rulonik wsadzić w achterpik.
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Bodo 
Administrator


Wiek: 60
Dołączył: 30 Sty 2014
Posty: 4341
Piwa: 108/231
Skąd: Piastów
Wysłany: 2018-05-17, 16:49   

I raz na dwa lata, wywieźć łódkę na inny akwen ..... po powrocie, Mazury "smakują" na nowo .... :-D
_________________
Wiem, że niewiem .... tylko nie wiem, ile niewiem ....
Bogdan
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
żyszkoś 

Dołączył: 22 Lut 2014
Posty: 622
Piwa: 50/36
Skąd: Strzyboga
Wysłany: 2018-05-17, 16:53   

Staszek1960 napisał/a:
Akwen to PIV ( Pogoria IV)


Ja mam tak, że bym oszalał. Żeglowanie po jednym jeziorze to jak jazda rowerem wyłącznie po podwórku.

Agnieszka14 napisał/a:
Na czarterze zawsze jesteś w drodze, zakładasz ze gdzieś doplyniesz, ustawiasz sobie trasę itp.


Dlaczego? Wszystko zależy od człowieka.
_________________
Adam Żyszkowski
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
yavor 


Wiek: 35
Dołączył: 01 Lut 2014
Posty: 980
Piwa: 29/27
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 16:59   

yavor napisał/a:
Życie jest krótkie i trzeba korzystać z każdej wolnej chwili...

Cytat:

A czy koniecznie za każdym razem na Mazurach :roll:


Oczywiście, że nie. Co roku jak wiesz spędzam tydzień w Austrii i tydzień w ciepłej Europie... rok temu była to Chorwacja. W tym roku wyjątkowo nigdzie nie lecimy, cgyba, że trafi się jakiś last minute...
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wlowoj 


Wiek: 66
Dołączył: 02 Lut 2014
Posty: 185
Piwa: 13/15
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-05-17, 19:17   

Mnie od dawna się cni sprzedaż kompletnie (w moim przypadku) nieekonomicznej łódki.. Wykorzystuję ją najwyżej dwa tygodnie albo i mniej.... Moje dzieci zarobione są przy małych jeszcze wnukach i też mają czasu niewiele.... Mam wybór albo sprzedać, albo czekać cierpliwie jak wnuki podrosną i wszyscy będą bardziej chętni... Ale wtedy będę pewnie co najwyżej przyglądał się z brzegu poczynaniom młodych.... :-x
Albo... skoro wszyscy mamy wątpliwości to mam taki pomysł.... zakładamy wszyscy Spółkę czarterową z naszą flotą, ciągniemy kasę, którą wydajemy w lepszy sposób... :mrgreen:
_________________
Włodek
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group